Switch to full style
Oświetlenie, lampy, latarki i światełka z Chin.
Odpowiedz

Nitecore SRT7GT recenzja review

3 lip 2017, o 20:08

Witajcie,
Latarkę na testy dostarczył Nitecore - http://flashlight.nitecore.com/ILLUMINATION/SRT/SRT7GT/
i dostępna jest w sklepie nitecorestore.com - http://www.nitecorestore.com/Nitecore-S ... 7gt-bk.htm
Tam również do poczytania dokładniejsza specyfikacja.
Do porównania będzie mi służyła MH27UV, która dostępna jest w Polsce - http://www.kaliber.pl/latarki-led/11980 ... menow.html (chociażby w tym sklepie)

Nitecore przyzwyczaił nas już do żółto - czarnych opakowań, inaczej nie może być i tym razem
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W opakowaniu znajdziemy
- stalowy pierścień (w MH27UV był fabrycznie zamontowany do latarki, tutaj jest oddzielnie w opakowaniu, taki mały szczegół)
- zapasowe oringi
- smycz na nadgarstek
- zapasowa gumka włącznika
- klips
- dobrze wykonane etui
- instrukcja obsługi, karta gwarancyjna

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


I sama latarka (a w zasadzie to dwie), na zdjęciu wcześniej testowany model MH27UV (tutaj recenzja: http://www.torch.pl/forum/index.php?topic=62616.0 ) i nowość od Nitecore, czyli model SRT7GT
Obrazek

Od samej góry szara matowa koronka, dalej szybka z powłokami AR, reflektor SMO, 4 diody : UV, czerwona, zielona, niebieska i dobrze wycentrowana dioda XP-L Hi. Całość b. dobrze wykonana, chociaż reflektory Nitecore nie są tak gładkie jak u innych producentów.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W Nitecore MH27UV w mojej ocenie producent zastosował świetnie wyglądającą koronkę, to w modelu SRT7GT koronka została przejęta z modelu EC4 (lub innego), ta również wygląda bardzo dobrze, ale nie robi już efektu WOW
Obrazek

Największa różnica pomiędzy latarką z serii SRT a klasycznymi latarkami to sterowanie. Klasyczne przyciski zostały zastąpione przez SSR czyli "Smart Selector Ring", co oznacza inteligentny pierścień.
Obrazek

Zamiana nastąpiła również w systemie odprowadzania ciepła, znowu (w mojej ocenie), producent zrezygnował ze świetnie wyglądających przetłoczeń na bardziej prosta konstrukcję, co według mnie, nie jest dobrą zmianą
Obrazek

Na główce latarki znalazła się również dioda sygnalizująca niski stan ogniwa:
- gdy ogniwo jest naładowane, w jednym z ustawień inteligentnego pierścienia mamy do dyspozycji sygnalizator, że latarka jest włączona (lub np. lokalizator) i dioda błyska raz co dwie sekundy, w innych trybach jest nieaktywna)
- gdy napięcie spadnie do poziomu ok 3,6V (producent określa to jako poniżej 50%), w każdym trybie ta dioda błyska na kolor niebieski raz co dwie sekundy
- gdy napięcie spadnie do poziomu ok 3,2V, dioda w każdym trybie (oprócz lokalizatora, tutaj pozostaje bez zmian) błyska z dużą częstotliwością, co ma oznaczać konieczność wymiany ogniwa
Obrazek

Zarówno moletowanie tuby środkowej i zakrętki wyglądają prawie identycznie. Stalowy pierścień w modelu MH27UV jest złożony fabrycznie (można zdemontować), a w SRT7GT znajdziemy go w opakowaniu
Obrazek

Sytuacja podobnie wygląda z zakrętkami, wyglądają identycznie, i można używać zamiennie
Obrazek

Od środka ta sama sytuacja, twarda, podwójna sprężynka
Obrazek
Obrazek

Jeżeli spojrzymy na gwinty od strony zakrętki, wyglądają również identycznie, z tym, że w MH27UV były prawie suche, to w SRT7GT dla odmiany są dobrze nasmarowane
Obrazek

Sytuacja natomiast wygląda inaczej z drugiej strony, w SRT7GT pozbyto sie anodyzacji, i tuba środkowa już nie pasuje zamiennie, to gwint i sama jakość wykonania pozostała na podobnym (wysokim poziomie), lub może nawet nieco lepiej (ten gwint również jest lepiej przesmarowany niż w MH27UV)
Obrazek

Wizualnie od strony samego sterownika większych różnic nie widać, jednak budowa elementu stykowego z ogniwem (podobnie innych modelach Nitecore), daje nam do zrozumienia, że potrzebujemy ogniw z wystającym plusem, a najlepiej ogniwa z zabezpieczeniem przed nadmiernym rozładowaniem (nie posiada zabezpieczenia, które wyłączy latarkę)
Obrazek
Obrazek

Mój SRT7GT posiada mały defekt wizualny, a mianowicie sprężynka jest krzywa
Obrazek

I najważniejsza część, czyli sterownik,
Do włączenia latarki potrzebujemy użyć taktyczny włącznik znajdujący się w najmniejszej części latarki, czyli zakrętce, do obsługi sterownika będziemy używać "inteligentnego pierścienia".
Sterownik posiada pamięć ostatniego trybu, z tym, że tutaj pamięć ostatniego trybu działa na zasadzie jeżeli nie zmienimy położenia pierścienia do zmiany trybów do następnego włączenia latarki, i podobnie jak w MH27UV, tryb TURBO działa do samego końca, zabezpieczanie przed odwrotną polaryzacją, przed zbyt wysoką temperaturą (latarka potrafi nagrzać sie na prawdę solidnie), nie zbija trybów nawet przy wysokich temperaturach - moje ulubione, i nie posiada zabezpieczenia przed zbyt niskim napięciem, tzn. nie odcina zasilania, jedynie sygnalizuje (opis wczesniej).

Sterowanie
Na obrotowym pierścieniu nie mamy żadnego oznaczenia, szkoda, ponieważ bez przekręcenia pierścienia nie jesteśmy w stanie określić w jakim trybie włączy sie latarka (przy założeniu, że nie musimy pamiętać w którym ustawieniu zostawiliśmy latarkę).

Pierścień robi charakterystyczny, przyjemny dla ucha, dosyć cichy "klik" przy każdej zmianie trybu, aby był on wyczuwalny nie tylko dla dłoni, ale również sygnalizował zmianę dźwiękiem.
Załóżmy, że latarka ustawiona jest w trybie "lokalizatora", czyli mniej więcej po środku (mam na myśli ustawienie pierścienia trybów), a więc:
- lokalizator, działa na zasadzie, że dioda umieszczona w główce latarki robi jeden błysk co dwie sekundy
- kręcimy pierścieniem (góra w prawo) i mamy na początek tryb światła białego, działa w zakresie 0,1-1000lm / 0,01-3,06A (3,06A to tryb TURBO i aktywny jest gdy usłyszymy charakterystyczny "klik" pierścienia)
- przesuwamy dalej w prawo i mamy tryb Strobe TURBO

Wracamy do pozycji lokalizatora i kręcimy w od góry w lewo
- pierwszy klik to tryb UV
- kolejny tryb to czerwony (13lm)
- następnie zielony (19lm)
- niebieski (3lm)
- sygnalizacja świateł policyjnych (czyli kilka razy czerwony, niebieski itd...)
- na koniec tryb latarni morskiej czyli " BEACON"
Obrazek

Sam sterownik prosty i przyjazdy dla użytkownika. Najważniejszym elementem będzie tutaj sterowanie. Każda zmiana trybu sygnalizowana jest charakterystycznym "klik", jeżeli chcemy ustawić aby latarka działa w trybie średnim, obrotowy pierścień działa z odpowiednim oporem i nie powinno to stanowić żadnego problemu.
Z mojego punktu widzenia, o ile sterowanie za pomocą pokrętła jest całkiem przyjemne, i można się do niego przyzwyczaić, to jednak wolę tradycyjne rozwiązanie, czyli sterowanie klikami.


Tak wygląda charakterystyka poboru prądu (mierzone na dupce), jest ona bardziej płaska niż w MH27UV, o ile do ok 1h MH27UV wypada lepiej, to potem więcej światła oferuje SRT7GT. Pomiar zakończyłem przy napięciu ok 3V.
Obrazek

SRT7GT do najlżejszych nie należy 177 gram, jest ona dobrze wyczuwalna w dłoni, kawał sprzętu
Obrazek

MH27UV dla porównania 170 gram
Obrazek

Rodzinka Nitecore w komplecie, czyli kolejno SRT7GT, MH27UV i EC4
Obrazek

A tutaj już porównanie wielkości MH27UV, SRT7GT i Fenix TK25 R&B
Obrazek

A tak wygląda banknot w świetle UV:
Nitecore SRT7GT
Obrazek

i Nitecore MH27UV
Obrazek

Zdjęcia w terenie, ustawienia aparatu ISO-200, f/2, 2s
Nitecore SRT7GT
Obrazek

Nitecore MH27UV - widać niewielka przewagę w zasięgu w porównaniu do SRT7GT
Obrazek

Nitecore EC4
Obrazek

Secuyting 700
Obrazek

Link do recenzji na youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=jsDzm2T2-jI

Link do zdjęć w pełnym rozmiarze:
https://drive.google.com/drive/folders/ ... sp=sharing

Kilka słów podsumowania
Zaczynając od plusów, za plus na pewno trzeba uznać jakość wykonania, ona w przypadku Nitecore zawsze stoi na wysokim, pewnym poziomie, klasyczny wygląd, bez niepotrzebnych udziwnień (chociaż MH27UV wydaje mi się być "ładniejsza"), prosty w obsłudze sterownik, bez niepotrzebnych trybów, który w trybie TURBO działa do samego końca, brak portu USB do ładowania ogniwa. W większości testowanych latarek zawsze był jakiś problem z tym elementem, tutaj go po prostu nie ma, a coś czego nie ma, zepsuć się nie może. Pierścień do zmiany trybów pozwala nam na wyłączonej latarce ustawić wybrany tryb bez konieczności włączania latarki, np. zostawiliśmy latarkę w TURBO, a chcemy włączyć w trybie MOON.

Przechodząc natomiast do minusów. Na pewno trzeba wspomnieć o cenie, 100USD +, to dużo za latarkę na diodzie XP-L, tym bardziej, że konkurencja nie śpi, i jest obecna (chociaż znam osobę, dla której to jest Nitecore, reszta sie nie liczy :) ), druga sprawa, to niedopatrzenie w kontroli jakości i przepuszczenie latarki, gdzie sprężynka od strony sterownika jest krzywa (tak.., wiem, żeby każdy producent zaliczał takie wpadki ). Jakiś większych wad nie dostrzegam w testowanej latarce.

Najważniejszym elementem będzie tutaj sterowanie latarką. I o ile po kilku dniach testów nie mam większych problemów z bezbłędnym ustawieniem trybu działania latarki, to kiedy biorę do ręki MH27UV, czy nawet EC4, która również wyposażona jest w przyciski, sterowanie tych latarek, po prostu bardziej mi odpowiada.
I kończąc, gdybym miał komuś doradzić wybór pomiędzy MH27UV a SRT7GT, z mojej strony wygląda to tak: MH27UV jest przyjemniejsza w użytkowaniu, jest ładniejsza, jest tańsza i jest dostępna na miejscu w niższej cenie niż SRT7GT, ale wybór jak zawsze pozostaje w Waszych rękach !


Udanych zakupów !
Pozdrawiam
Eryk
Odpowiedz