• Reklama

Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

W tym dziale można przeczytać i umieścić recenzje chińskiego telefonu lub tabletu.

Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez kinta » wtorek, 31 marca 2015, 16:11

Z góry zaznaczam, że nie jest to recenzja, jaką przeczytacie w profesjonalnych serwisach. Są to raczej luźne wnioski użytkownika, któremu wybór urządzenia mobilnego determinują zarobki zwyczajnie. Ale który już kilka takich niedrogich urządzeń miał i może je sobie porównać. Do dzieła.

Specyfikacja

O niej nie napiszę zbyt wiele, każdy może sobie zobaczyć sam choćby tu: http://www.mgsm.pl/pl/katalog/doogee/turbominif1/Doogee-Turbo-mini-F1.html Cechą charakterystyczną tego telefonu jest bez wątpienia obsługa LTE. W budżetowych modelach ciągle standardem jest HSPA+. Niby niewiele, ale jednak. Drugą ciekawostką jest procesor w architekturze 64 bitowej. Ot ciekawostka, która zapewne wpływu na pracę nie ma. Ale warta odnotowania. Ja swój zestaw zamówiłem oczywiście na aliexpress w pakiecie z dodatkową baterią (zawsze zamawiam drugą baterię, bo nigdy nie wiadomo kiedy się przyda), w zestawie znalazły się jeszcze: ładowarka europejska wraz z kabelkiem do ładowania i transmisji danych, słuchawki typu pchełki oraz dwie folie zabezpieczające ekran oraz szmatka. Czyli też praktycznie standard. Za całość zapłaciłem po przewalutowaniu dokładnie 590,17 PLN. Telefon dostępny jest też w polskiej dystrybucji w bardzo podobnej cenie (tyle że bez dodatkowej baterii) – więc z zakupem nie ma problemu. Czas oczekiwania dokładnie 11 dni. Bardzo szybko jak na standardy aliexpress.

Wygląd i pierwsze wrażenie

Po wyciągnięciu z pudełka moim oczom ukazał się bardzo cienki i bardzo lekki telefon, który w dodatku sprawiał wrażenie bardzo dobrze wykonanego. Pierwsze wrażenie murowane. Niestety po chwili widzimy dlaczego on kosztuje tak mało. U góry i u dołu jest plastik pomalowany na srebrno który pięknie imituje metalową ramkę. Sama ramka jest po obu stronach telefonu i służy jedynie usztywnieniu konstrukcji. Tylna klapka wykonana z marnego plastiku, dodatkowo jej mocowanie – na wiele takich małych mikrozaczepów – sugeruje, że przy częstym jej otwieraniu, przyjdzie się zaopatrzyć w taśmę klejącą. Ja już się zastanawiam, czy nie dokupić 2 dodatkowych klapek (w sumie dzięki temu można zmienić kolor telefonu). Plastik kiepski, ale faktura na nim już przyjemna, zapobiega wyśliźnięciu się telefonu z ręki. Ale tak czy siak, moje Zopo miało tylną klapkę z lepszego plastiku. Ekran wyraźnie większy od mojego Zopo (choć to tylko 0,2 cala) sam telefon jak już pisałem dużo cieńszy i dużo lżejszy od mojego Zopo. Ale takie samo wrażenie miałem, gdy pierwszy raz wziąłem do ręki Zopo, widocznie tak to już jest. I na pierwszy rzut oka naprawdę prezentuje się bardzo okazale.

Działanie

Telefon wyposażony jest w Androida 4.4.4 w pełni spolszczonego (choć zdarzają się kwiatki typu: zamki aplikacji – LOL) z autorskim chyba launcherem doogee, który z wyglądu troszeczkę przypomina MIUI – ale to chyba też chiński standard. Zopo miało podobnie. Jak dla mnie jest zwyczajnie brzydki i mało funkcjonalny. Co ważne system nie jest prawie wcale zaśmiecony – ja ze śmieci zauważyłem jedynie go keyboard, docs to go i jakąś aplikacje latarki. Oczywiście, dla niektórych te propozycję będą ok, niemniej jednak zaliczam je do śmieci. Poza tym czysty android z nakładką doogee do obsługi gestów. I to kolejna niespodzianka – bardzo fajna sprawa taka obsługa gestami. Możemy wybudzać telefon i przechodzić do konkretnej aplikacji rysując na wygaszonym ekranie odpowiedni gest. Działa to świetnie i naprawdę po kilku dniach z tym, ciężko było mi wrócić do obsługi Zopo bez tego. Niestety jest też zgrzyt – niektóre z gestów działają jedynie jak telefon działa w oryginalnym launcherze. Trudno. Ale wybudzanie, czy screenshot działają wyśmienicie i jest to bardzo fajne rozwiązanie. Telefon ma wbudowane 8GB pamięci z czego dla użytkownika pozostaje jedynie około 5GB. I tu kolejny problem moim zdaniem, bo choć telefon ma gniazdo kart mikro SD (do 64GB) to podział pamięci wewnętrznej jest w moim przekonaniu więcej niż zły. Na aplikacje mamy troszkę ponad 1GB, a pozostałe 4GB na dokumenty, zdjęcia itp. Po włożeniu karty SD oczywiście możemy tam to wszystko trzymać, ale szybko okaże się, że 1GB na aplikacje to stanowczo za mało i przydałoby się scalenie partycji. Jestem pewien, że ktoś zaprawiony w bojach dałby radę to zrobić tak jak w każdym innym telefonie opartym o MTK – niestety mi na razie brakuje wiedzy jak stworzyć odpowiednie pliki partycji, żeby wgrać je do telefonu. Telefon fabrycznie nie posiada roota, ale programem Kingo Root udaję się go zrobić w dwie minuty (mój już jest zrootowany i pozbawiony wszelkiego śmiecia z ROMu). Sam system działa pięknie, bez żadnych zacieć ale jakiejś wybitnej różnicy pomiędzy moim Zopo nie zauważyłem. Zobaczymy po roku… zdecydowałem się też na korzystanie ze środowiska ART. Zamiast Dalvik, mam nadzieję, że w ogólnym rozrachunku przyniesie to więcej korzyści. W teście AnTuTu telefon pokazał równiutką sumę 30987 punktów plasując się tuż za Nexusem 5. Dual Sim wbudowany jest jak zwykle w trybie stand-by a obsługę LTE można uzyskać tylko w jednym slocie SIM – dowolnie wybieranym programowo. Druga karta SIM musi być w formacie microSIM. Jako, że moje karty wszystkie mają już sporo lat, musiałem się udać na szybką wymianę karty na uSIM do LTE – na szczęście w Play trwa chwilkę dosłownie, nie generuje żadnych opłat i można to zrobić od ręki. Niestety w miejscu gdzie przebywam Play nie posiada żadnego nadajnika LTE, do najbliższego mam około 10 km w linii prostej z bardzo utrudnioną widocznością. W takich warunkach szybkość LTE nie powala 22 Mbps down i 6 Mbps up. Ale pojadę w pobliże nadajnika i uzupełnię dane. Co ciekawe, w trybie 3G miałem lepsze parametry korzystając z roamingu krajowego i nadajnika Orange ( a dokładnie NetWorkS! LAC52101 CID 18341) gdzie odpowiednio uzyskałem 24 Mbps down i 8 Mbps up – choć myślę, że to niedokładność pomiaru i narzędzia pomiarowego (speedtest ookla aplikacja mobilna). Trochę jestem rozczarowany prędkościami LTE, ale jak już napisałem, sprawdzę je w lepszych warunkach. Do pozostałych form telekomunikacji nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Głoś czysty i wyraźny. WiFi sprawne (choć oczywiście przestarzałe, bo jedynie 2,4 w technologii n) ale działa dobrze. Bluetooth w wersji 4, problemów nie stwierdzono przynajmniej na razie. GPS jak zwykle w mediatecach łapie pierwszego fixa dość długo. Ale wyraźnie krócej niż na Zopo. Po fixie działa bezproblemowo, aczkolwiek nadal drenuje baterie. Ale dłuższych testów nie robiłem – przyjdzie na to czas po kilku miesiącach użytkowania. Na koniec bateria – wymienna o pojemności nieokreślonej. Nie znalazłem żadnych informacji na niej. Ale od czego aplikacje. Jedna z nich wykryła mi ogniwo Li-Ion o pojemności 2000 mAh więc bez szału. Ale w Zopo miałem mniejszą a i tak byłem bardzo zaddowolny. Tu myślę będzie podobnie. Wyświetlacz, który mimo 4,5 cala oferuje rozdzielczość 540x960 (dokładnie taką samą mam w Zopo) ma zdecydowanie mniejszy apetyt na prąd i dzięki temu bateria powinna wystarczać spokojnie na jeden dzień pracy. Powinna, bo jeszcze nie udało mi się przepracować w standardzie jednego dnia – na razie telefon jest mocno eksploatowany i w tych trudnych warunkach udaje mi się zjechać baterię do zera w ciągu 6 – 7 godzin.

Multimedia

Miałem to pominąć, ale pewnie wielu ludzi jest ciekawych więc napiszę bardzo krótko. Jak to w budźetowcach z chin, aparat to najsłabsze ogniwo całego smartfonu. Tylna matryca oferuje 8 mpx samojebka 5 mpx i powiedzieć o nich można tylko tyle, że są. W dobrych warunkach oświetleniowych jakość zdjęć ujdzie, w gorszych lub złych – masakra, nawet z diodą doświetlającą. Czyli standard. Producent dołożył aplikację fotograficzną – ale nawet ona nie jest w stanie poprawić słabej w tej materii matrycy i optyki. Cóż, za to mamy telefon z LTE. Zapaleni fotografowie powinni się trzymać od niego z dala. Filmy też nie powalają. Można co prawda kręcić w 720p ale ich jakość jest taka sama jak zdjęć. Dodatkowo jeśli chcemy zapisywać to na karcie SD to trzeba zaopatrzyć się w naprawdę szybką kartę. Bo inaczej zapisanie filmu kilkuminutowego będzie trwało dwukrotnie dłużej niż jego nagrywanie. Muzyka odtwarza się bez problemowo. Głośnik wbudowany w urządzenie daje rade. Nie zachwyca ale tez nie zniechęca. Bardzo ładnie za to wszystko brzmi podpięte do domowego zestawu grającego lub słuchawek – pod warunkiem, że użyjemy innych niż w zestawie. Ale to kolejny standard w chinach. Słuchawki w komplecie nadają się na prezent dla naszego wroga. I tylko do tego. Z filmami nie zauważyłem żadnych problemów, zarówno te odtwarzane z urządzenia jak i strumieniowane działają płynnie i dobrze. Gier chwilowo żadnych nie testowałem, ale patrząc na bebechy, nie powinno być z jakąkolwiek problemu. Czyli multimedialny chiński standard za rozsądną cene.

Podsumowanie

Telefon gdy o nim przeczytałem, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, tak dobre, że postanowiłem go zanabyć, drogą zakupu. Równie dobre wrażenie zrobił na mnie po wyjęciu z pudełka. Później było już tylko gorzej. Ale to nie znaczy, że jest to zła propozycja dla mniej zamożnych klientów. Wręcz przeciwnie. W rozsądnej cenie otrzymujemy telefon z przyzwoitym wyświetlaczem i wielkością dopasowaną do kieszeni, a nie paletkę która można grać w ping-ponga. Rozsądne podzespoły (4 rdzenie, 1GB RAMu, LTE, DualSIM) zapewniają bezproblemowe użytkowanie go w większości zadań. A i rozrywki na pewno dostarczy. Gdyby miał NFC to możnaby mówić o ideale. Wrażenie jak zwykle w tanich telefonach psuje aparat. Z mojego punktu widzenia niestety psuje też małe wsparcie programistyczne – telefon nie będzie popularny w środowisku developerskim, więc próżno szukać na niego custom ROMów, Android już leciwy zapewne nie doczeka się aktualizacji, a całość psuje fatalny podział pamięci na partycje i brak możliwości ze skorzystania choć z xposed framework. Dyskwalifikacja jak dla mnie. Mam nadzieję, że przynajmniej LTE będzie wydajniejsze. Natomiast telefon trafi zapewne albo do mojej dziewczyny – jej się bardzo podoba wizualnie – albo na sprzedaż, bo zapewne wielu osobom bardzo się ten model spodoba. Jeśli macie pytania, chętnie na wszystkie odpowiem. Jeśli chcecie jakieś zrzuty, zdjęcia itp., napiszcie, postaram się udostępnić, dopóki mam go w ręku. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was tą epopeją.

Autor postu otrzymał pochwałę
--
kinta
dużo miejsca w chmurze: https://copy.com?r=pvNXbx
Avatar użytkownika
kinta
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 2 lipca 2013, 06:38
Lokalizacja: podkarpackie
Pochwały: 2

Reklama

en.001phone.cn=

Re: Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez adamq » środa, 1 kwietnia 2015, 23:49

Ja od siebie dodam:
- umiejscowienie głośnika do bani, bo z tyłu - położysz telefon na płaskim i nie słychać dzwonka/budzika/muzyki/etc.
- przyciski dolne niepodświetlane (!)
- brak diody powiadomień
- wyświetlacz dobry, ładne jasne kolory
- android nieprzesadnie zaśmiecony, nakładka brzydka i mało funkcjonalna
- marne szanse na aktualizacje do 5.0
- system działa sprawnie i płynnie

Jak dla mnie propozycja dobra, ale nie za więcej niż 400 zł.

Autor postu otrzymał pochwałę
adamq
 
Posty: 21
Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2014, 22:22
Pochwały: 1

Re: Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez hck » wtorek, 12 maja 2015, 20:20

Czy można instalować programy na karcie SD ? 1 GB to faktycznie mało, ale jeśli można by instalować na kartę to rozwiązałoby to troszkę problem.
dzięki
hck
 
Posty: 23
Dołączył(a): sobota, 24 sierpnia 2013, 19:07

Re: Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez kinta » środa, 13 maja 2015, 01:39

Możesz skorzystać z aplikacji typu LINK2SD ale to jest rozwiązanie mało komfortowe przy tej ilości pamięci wewnętrznej. Niedługo podzielę się wrażeniami po prawie dwóch miesiącach użytkowania to pisze szczegółowo wszystko.
--
kinta
dużo miejsca w chmurze: https://copy.com?r=pvNXbx
Avatar użytkownika
kinta
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 2 lipca 2013, 06:38
Lokalizacja: podkarpackie
Pochwały: 2

Doogee Turbo Mini F1 – po dwóch miesiącach

Postprzez kinta » poniedziałek, 18 maja 2015, 14:47

Czołem
Obiecałem, że napiszę po dłuższym okresie z tym telefonem. Minęło dwa miesiące i uważam, że to nadal mało czasu do lepszego obrazu, niemniej jednak dostaję sporo wiadomości na priv z pytaniami, więc postaram się zbiorczo tutaj odpowiedzieć, choć jeszcze raz podkreślę, przydałoby się więcej czasu.

Zacznijmy więc raz jeszcze od specyfikacji, która w wielu źródłach (również oficjalnym) podaje, że procesor (przypomnę MT6732 – z czterema rdzeniami w architekturze 64 bitowej) jest taktowany z częstotliwością 1,5 GHz. W żadnej aplikacji sprawdzającej nie udało mi się tego potwierdzić. Zawsze wychodziło 1,2 GHz. Różnica oczywiście niewielka, niemniej jednak, nie lubię, jeśli ktoś już na starcie wprowadza mnie w błąd.
Spoiler:


Pozostałe informacje (zwłaszcza te o LTE) wydają się być zgodne z prawdą. Brakuje obsługi pasma TDD (band 38), ale póki co, komercyjnie ono u nas nie działa, więc żadna strata. Z interesujących informacji jakie mogę podać jeszcze, to, że ładowarka ładuje telefon prądem około 670mA i jest dość wydajna. Ładowanie niższym prądem (inną ładowarką) powoduje wydłużenie czasu ładowania i szybsze rozładowywanie baterii.
Spoiler:



Wygląd

Tu nie wiele się zmieniło po moim pierwszym wrażeniu. Telefon jest zgrabny, lekki i bardzo ładny. Drażni mocowanie tylnej klapki, tak jak się spodziewałem, częste jej otwieranie i zamykanie powoduje, że nie pasuje już tak idealnie jak na początku i za każdym razem mam poważne obawy o te mikrozaczepy – czy tym razem któregoś nie wyłamie niechcący. Ale jeśli ktoś za często nie będzie otwierał telefonu, nie powinien mieć żadnych obaw, a spasowanie powinno pozostać na poziomie fabrycznym o wiele wiele dłużej. Pierwszy raz w telefonie nie zdecydowałem się na ściągniecie protektora foliowego na ekranie. Zawsze wydawało mi się to rozwiązaniem brzydkim i zbędnym, w końcu telefon nie jest jakimś dziełem sztuki i ma prawo się rysować. Tym razem pozostawiłem oryginalną folię ochronną na ekranie, bo była założona ładnie, nie przeszkadzała w użytkowaniu i poza tym miałem nadzieję, że jednak telefon sprzedam. I tu spore zaskoczenie – po około kilku dniach obchodzenia się jak z jajkiem zauważyłem na tejże foli kilka sporych rys, w tym ze dwie które były naprawdę duże i głębokie. I mam teraz zgwozdkę. Czy rysy powstały, bo jest folia na wyświetlaczu, poddatna na takie rysy, czy też może jednak folia uchroniła wyświetlacza od poważnego zarysowania? Naprawdę nie wiem, tu powinni się wypowiedzieć eksperci. Ale jeśli miałoby się okazać, że to drugi przypadek zwyciężył, to cieszę się że ją miałem. Choć przyznam, że moje roczne Zopo nie ma aż takich rys u siebie. A obchodziłem się z nim o wiele mniej delikatnie. Ergonomia przycisków i portów również mi nie przypasowała – może to kwestia przyzwyczajenia, ale jestem praworęczny i jednak zdecydowanie wolę mieć przycisku głośności po prawej stronie. Port słuchawkowy jest bardzo blisko portu USB i to też czasem ciut przeszkadza. Poza tym jest ok. Metalowa ramka bo bokach ładnie usztywnia konstrukcję, a imitujący metal plastik z góry i dołu na razie nie stracił swojego lakieru i wygląda ładnie i estetycznie. Acha. Telefon jest naprawdę lekki. To nie jest wrażenie. To fakt.
Spoiler:


Działanie

Tu pojawi się chyba najwięcej zarzutów do tego telefonu, ale na początku muszę Wam uświadomić dwie sprawy. Po pierwsze, chyba nie jestem standardowym użytkownikiem smartfonów. Po prostu wybieram platformę Android, że względu na możliwości jej dostosowywanie pod własne potrzeby, pod własne wymagania, cieszę się z możliwości dokonywania modyfikacji i generalnie bardzo nie lubię utrudnień które wprowadzają producenci celem zapewnienia większej bezawaryjności i stabilności. Taki już jestem i nic nie poradzę na to. Jeśli chciałbym działającego telefonu, pewnie kupiłbym jakąś Lumie, druga sprawa, to że używam sporo aplikacji. Część z nich to oczywiście standard jak u każdego, ale część jest związana z moją pracą i łącznie robi się tego naprawdę sporo. To oczywiście zawsze ma wpływ na działanie i wydajność telefonu, więc proszę, weźcie to pod uwagę, gdy będziecie to czytać.

System

Na początek zacznę od tego, że telefon przez kilka dni był uceglony :D Tak jest. I czekałem prawdę powiedziawszy na publikację oficjalnego ROMU z utęsknieniem. Nie bałem się, że telefon zostanie jedynie ładną podstawką pod kwiatek, bo wiedziałem, że wgranie ROMu go zreanimuje, tylko, że ROMu nie było. I kilka maili z suportem Doogee mam wrażenie przyśpieszyło jego publikację :)
Czemu był uceglony? Ano, bo uparłem się i chciałem mieć w nim aplikację GravityBox. Zainteresowani, wiedzą o co chodzi, pozostali nie będą zainteresowani. A ta aplikacja absolutnie nie chciała działać z tym telefonem. W zasadzie całe Xposed nie działało. Okazało się, jak zwykle pomoc znajduje się na XDA. Dla zainteresowanych. Należy telefon zrootować (kingo root) następnie przeprowadzić deodex ROMu (zarówno aplikacji, ale co ważniejsze cały framework) oraz po tym wszystkim należy usunąć z framework wszystkie pliki *.jex. Po tym wszystkim wiedziałem już, że wszystko będzie ok, poza pamięcią. Nie wiem co za debil wpadł na pomysł, że w telefonie z 8 GB pamięci wewnętrznej, na aplikacje wystarczy jedynie około 1,1GB. Nagroda dla najdurniejszego pomysłu w smartfonie – murowana. Niestety, na chwilę obecną, przeszkodą w zmianie wielkości partycji jest 64 bitowa architektura. Czekam z niecierpliwością, aż taka możliwość się pojawi, a póki co jedyne co pozostaje to skorzystanie z zewnętrznej karty SD sformatowanej tak, aby posiadała dwie partycje i używanie aplikacji Link2SD. I mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nawet osoby, które telefonu używają w sposób standardowy, bez tego manewru, mogą się zdziwić, gdy po instalacji kilku dosłownie aplikacji, telefon powie, że brak miejsca. Ja w pamięci wewnętrznej postanowiłem zostawić jedynie najważniejsze programy (launcher, moduły xposed itp.) resztę wszystko przenosząc na drugą partycję karty SD oraz część aplikacji integrując z systemem (aplikacje systemowe mają swoją partycję i jest ona dość duża, więc sporo programów, zwłaszcza od googla śmiało można zintegrować z ROMem. Dzięki temu te aplikacja również będą w szybszej pamięci wewnętrznej a nie będą zajmować miejsca aplikacjom użytkownika. Jeśli instalujecie dużo aplikacji – to pamiętajcie, aby druga partycja karty SD była odpowiedniej wielkości. W Zopo pomimo jedynie 2,4 GB na aplikacje (4GB całkowitej pamięci) druga partycje 3 GB była wystarczająca – tutaj polecam minimum 6 GB. Ja poszedłem po bandzie i mam tam 10 GB :)
Spoiler:

Niestety to rozwiązanie ma swoje wady – podstawową jest szybkość karty SD. Niestety aplikacje tam umieszczone startują wolniej, potrafią lagować lub co gorsza zawieszać się. Nie wszystkie i nie zawsze, ale warto to obserwować i krytyczne aplikacje przenieść do pamięci wewnętrznej. Tyle o pamięci i za to drogie Doogee absolutny minus. Tworząc budżetowy smartfon dla niezaawansowanych użytkowników – taki babol jest niedopuszczalny, zwłaszcza, że w telefonie marnuje się druga partycja pamięci wewnętrznej o wielkości ponad 5 GB. Gdyby to zostało scalone mielibyśmy naprawdę komfortową sytuację. Ale wierze w XDA, że niedługo pojawi się taka możliwość aby scalić partycje i cieszyć się sporą pamięcią wewnętrzną.
Spoiler:


Bateria

Dwa słowa o baterii. Telefon po wyjęciu z pudełka i używaniu standardowym bardzo niemiło mnie zaskoczył czasem pracy. Był on naprawdę bardzo krótki. Znowu porównam to do Zopo – który przy identycznym korzystaniu z telefonu wystarczał na 8-10 godzin. Doogee padało już po 4 godzinach!!! Oczywiście drobne zmiany w konfiguracji (wyłączenie transmisji danych gdy podpinamy się pod wifi, wyłączenie lokalizacji w usługach gogle, czy wreszcie korzystanie z 2G zamiast LTE pozwala delikatnie ten czas wydłużyć, ale po pierwsze zysk to około 1h, a po drugie, lubię mieć wszystko tak odpalone, żeby nie trzeba było się co chwilę przełączać w ustawieniach. Dlatego też uparłem się na moduł Xposed :) Bo zaprawdę powiadam Wam, nie ma lepszej aplikacji niż Greenify z funkcjami eksperymentalnymi do oszczędzania baterii bez zmiany ustawień co chwilę :) A tandem greenify i autostarts dzięki któremu wyłączymy wszystko to, co nie potrzebnie się włącza podczas uruchamiania systemu (gratulację swoją drogą dla producentów aplikacji – ilość rzeczy uruchamiana na starcie jest wręcz porażająca, od nikomu nie potrzebnych powiadomień, bo atakujące nas ze zdwojoną siła reklamy – a nasze baterie cierpią) potrafi sprawić, że przy identycznym korzystaniu z telefonu jego czas pracy wydłużył się do takiego samego jak w Zopo. A gdy przychodzi weekend i telefon ma trochę spokoju, to śmiało można go podłączyć do ładowarki dopiero w niedzielę wieczorem :). Podsumowując, bateria w telefonie jest za mała w stosunku do zapotrzebowania na prąd – zwłaszcza LTE jest prądożerne – ale dzięki kilku modyfikacjom, da się żyć.

Wydajność

Dwa słowa o wydajności. Telefon zwolnił. I świadczą o tym zarówno testy syntetyczne – tu macie całą galerię – a także ogólne wrażenia z pracy. I oczywiście znakomitą większość tego zwolnienia zawdzięczamy pracy z kartą SD a nie pamięcią wewnętrzną. Niemniej jednak, mimo wszystko to nadal dość szybki telefon, który zapewni nam w miarę komfortową pracę z większością aplikacji dostępnych w sklepach a także zaspokoi potrzeby fanów gier mobilnych. Drobne lagi, czy bardzo nieliczne zawiechy kładę na karb pracy z kartą SD. Procesor mimo niższego taktowania daje radę, układ graficzny wystarcza a 1 GB RAM na androida, jest co prawda wartością minimalną, ale naprawdę wystarczającą (u mnie wolnej pamięci zostaje zawsze od 300 do 150 MB).


Łączność

Pozostaje jeszcze dopowiedzieć o łączności. Na początek WiFi. Cieszy dwuzakresowość. Bez problemu połączymy się zarówno z sieciami 2,4 GHz jak i 5 GHz. Brakuje trochę standardu 802.11 ac, ale i n daje rade. Na testowym WiFi pracującym w 5 GHz linka zestawiałem zawsze w okolicy 150Mbps, a transfer w WiFi był na poziomie 30 Mb/s – całkiem rozsądnie. Zasięgu telefon nie gubił, szybko się łączył i pracował poprawnie. Na moim prywatnym WiFi w 2,4 GHz mimo 802.11n wyniki były trochę gorsze, ale wpływ na to ma oczywiście AP _ w domu dysponuję skromnym i tanim, do testów miałem „wypasiony” :) Niemniej jednak do modułu WiFi trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.
Spoiler:

Łączność komórkowa to oczywiście LTE. W końcu z tego powodu zdecydowałem się na zakup tego telefonu. I tu zaskoczeń nie również nie ma. Tam gdzie jest zasieg LTE, tam śmiga. Resztę ograniczają nam niestety operatorzy. Moją podstawową kartą SIM jest karta od fioletowych, niestety ich LTE jest chyba najmarniejsze. Maks to około 25-30 Mbps przy downloadzie i ok 3-5 Mbps na uploadzie. Przy HSPA+ odpowiedni w tym samym miejscu 10/2 Mbps, czyli różnica jest, ale nie tak wielka jakby się można spodziewać. Natomiast telefon rozwija skrzydła z kartą Nju oraz z CP. Tutaj miałem bardzo fajne wyniki – dla pomarańczowych 60/30 Mbps a dla Zygmunta jeszcze lepiej bo 80/60 Mbps. Niestety takie wyniki – tylko w nocy, po 23. W dzień u każdego z operatorów wyniki spadają i to bardzo mocno. Cóż, pozostaje zmienić lokalizację jedynie i poszukać odpowiedniego operatora – ale tak to już jest z tą technologią, że telefon nie ma w zasadzie większego wpływu na prędkości. W każdym razie, szukając telefonu do LTE najpierw sprawdźcie, czy w okolicy w której będziecie z niego głównie korzystać parametry i zasięg LTE jest na dobrym poziomie, bo sam telefon niewiele tu pomoże.
Spoiler:

Do połączeń głosowych trudno cokolwiek dodać poza tym, że działają bez najmniejszych zastrzeżeń. Chyba wszystkie mobilne sprzęty spełniają już określony standard i głos to dla nich żadne wyzwanie. Bluetooth nie sprawie problemów, łączy się i paruje od razu a jego wpływ na baterię jest naprawdę niewielki. Szkoda pisać więcej. Natomiast GPS pozytywnie zaskakuje, zwłaszcza w porównaniu do Zopo. Fix jest szybki, bezbłędny, nawigacja działa w każdej aplikacji (Mapy gogle, Nokia Here, czy Yanosik) – choć oczywiście drenaż baterii jest niewyobrażalny :) Jeśli chcecie jeździć z tym telefonem, to ładowarka samochodowa jest niezbędna. Pierwszy telefon z układem MediaTeka jaki mam na którym wreszcie GPS działa szybko i bezbłędnie.


Multimedia

Tutaj w zasadzie niczego nowego chyba Wam nie napiszę. Testowo zagrałem przez moment w Riptide GP2 oraz Real Steel – i nie mogę się przyczepić do niczego. 3DBenchmark
Spoiler:
również coś Wam powie, oraz pozostałe testy. Telefon jest wydajny i jak na moje potrzeby wystarczający. Zapewne znajdą się zarówno gry jak i użytkownicy, którym to nie wystarczy. Ale po coś produkują telefony za 3000 pln :). Graficznie dla mnie jest wypas – i tak z tego nie korzystam za wiele. Co do dźwięku, u jest spore rozczarowanie jednak. Głośnik jest fatalny, dodatkowo jego rozmieszczenie jest takie, że często trzymając telefon zasłaniamy głośnik i mamy zupełną kichę. Nawet ViperFX – genialna aplikacja dla audiofili, nie jest w stanie sprawić, że ten telefon będzie „grał”. Pozostają słuchawki (oczywiście oby nie te w zestawie) i zewnętrzne głośniki. I tak na stałe w domu korzystam z głośników Logitecha podłączonych za pomocą zestawu Bluetooth Audio Adapter tez od Logitecha. I z takim połączeniem nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wszystko gra pięknie. Drugi z testowanych głośników to przenośna Manta M407, i jak na jej cene i wielkośc również jestem bardzo zadowolony. Czyli wina leży w głośniku w telefonie. Nie słyszałem chyba gorszego głośnika. Słuchawki prztestowane przeze mnie to Senheiser CX400 oraz podłączane przez bluetooth Sony MW600. Tu również wszystko jest jak najbardziej ok, choć brakuje moim zdaniem odrobiny tonów wysokich, ale to raczej od słuchawek już zależy. Za to dynamika jest na dobrym poziomie. Jeśli chodzi o filmy – tu nie spotkałem się z niczym co by miało wpłynąć na ocenę – wszystkie filmy zarówno z sieci, jak i odtwarzane z karty SD lub domowego NASa Synology działają idealnie, a MX Player dba o choćby ładowanie napisów, czy dobór kodeków. Obraz nie przycina, i idzie w maksymalnej dostępnej rozdzielczości. Wracając do głośnika w telefonie – jego jakość jest tak fatalna, że niestety nawet w przypadku budzika sprawdza się średnio. Zopo, gdy mój ulubiony budzikowy kawałek zaczynał grać, potrafiłoby zbudzić chyba nawet umarłego. Tu niestety zdarzyło mi się zwyczajnie go nie słyszeć, mimo ustawienia głośności maksymalnej podbitej dodatkowo aplikacją ViperFX. Więc uwaga, na budzik. Może nie obudzić. To samo się tyczy dzwonków albo rozmowy na głośniku. Trzeba się wysilać i generalnie można zapomnieć o skorzystaniu z głośnika w samochodzie na przykład. Rozmówca nas słyszy, my jego nie. Chyba że mam za głośnego Diesla  Oczywiście i na to znajdzie się rada – prosty transmiter FM za 30 pln i mamy głos w naszym samochodowym radiu. Ale to jak zwykle półśrodki i nie każdy chce z nich korzystać. Ja korzystam i nie narzekam – jakoś trzeba sobie radzić. Acha, na koniec zostawiłem wyświetlacz i to jest bardzo duży plus tego telefonu. Znowu porównam do Zopo, które ma teoretycznie 3D hehe, tutaj wyświetlacz jest bardzo dobrej jakości. Kolory są odwzorowane dużo lepiej, jest prawdziwa głębia a i czerń jest dużo ładniejsza. Dodatkowo kąty są bardzo szerokie a podświetlenie nie sprawia problemów nawet w bardzo słoneczny dzień. Do tego wielkość z mojego punktu widzenia jest idealna, a zagęszczenie pikseli wystarczające i nie męczące oczu nawet gdy czytamy dużo drobnego tekstu. To jest naprawdę mocny punkt tego telefonu.


Aparat i Kamera

Tutaj myślę, że powinny przemówić obrazy. Ja swoje napisałem w poprzedniej recenzji i zdania nie zmieniłem. Jak w każdym budżetowcu, tak i w tym to są najsłabsze komponenty i można zapomnieć o dobrej jakości. Natomiast jak na tę cenę dość dobrze wypada kamera do samojebek. I żeby była jasność – to dalej jest gówniana kamerka, ale do samojebek w zupełności wystarcza o dziwo  do Skype’a też. Ode mnie tyle w temacie. A na zdjęcia popatrzcie sami i sami je oceńcie.


Podsumowanie

Po prawie dwóch miesiącach intensywnego użytkowania, muszę napisać, że w przeważającej mierze telefon w końcu spełnił moje oczekiwania, aczkolwiek wiązało się to z wieloma czynnościami, na które standardowy użytkownik z reguły nie ma ani czasu ani ochoty. Największą bolączką tego telefonu w moim przekonaniu jest katastrofalnie podzielona pamięć wewnętrzna w telefonie. A to z kolei determinuje całą resztę. Do rzeczy, do których mogę się doczepić to bardzo kiepski głośnik, aparat i kamera jak w każdej budżetówce i mocowanie tylnej klapki. O dziwo, brak podświetlenia klawiszy funkcyjnych tak bardzo nie przeszkadza i można się do niego bardzo szybko przyzwyczaić. Trochę tego dużo. Ale z drugiej strony, za niespełna 600 pln mamy telefon dość szybki i wydajny, z wbudowanym LTE, z dwuzakresowym WiFi i z naprawdę świetnym wyświetlaczem. Dobrze działający bluetooth i GPS dopełnia całości. Pozostają odpowiedzi na bardzo subiektywne pytania. Czy kupiłbym go ponownie wiedząc dziś to co wiem? Nie. Dyskwalifikuje go fatalne podzielenie pamięci wewnętrznej i brak na chwilę obecną możliwości naprawy tego. Czy nadal chce go sprzedać? Niekoniecznie. Doceniam zalety LTE mimo wszystko, bardzo mi się przydało kilkukrotnie i jestem w sumie z niego zadowolony. Doprowadziłem go do stanu używalności, bateria w tej chwili mi wystarcza, a ekran bije na głowę Zopo. Nie wiem, czy w tej cenie kupiłbym coś lepszego. Czy poleciłbym go znajomemu/przyjacielowi? Nie wiem. To wszystko zależy od osobistych preferencji. Na pewno nie poleciłbym go komuś, kto szuka taniego a jednocześnie dobrze skomponowanego telefonu, który nie wymaga od użytkownika żadnej atencji. Ale jeśli ktoś ma żyłkę odkrywcy, lubi szperać po XDA i nie boi się eksperymentów, to może być dla niego całkiem rozsądny wybór. I ciągle wierze, że w końcu wyjdzie fix na partycje i wtedy to będzie całkiem wypasiony telefon. Reszta pozostaje już w Waszych rękach i sami musicie sobie poodpowiadać na pytania, które kłębią się Wam w głowie. Ja jestem do dyspozycji w tym wątku, jeśli tylko będzie pytanie na które umiem odpowiedzieć, to odpowiem. Przepraszam też za długość, chyba nie umiem pisać krócej. Mam nadzieję jedynie, że było treściwie :).
Linki do zdjęć:

Lista aplikacji w telefonie:


Autor postu otrzymał pochwałę
--
kinta
dużo miejsca w chmurze: https://copy.com?r=pvNXbx
Avatar użytkownika
kinta
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 2 lipca 2013, 06:38
Lokalizacja: podkarpackie
Pochwały: 2

Re: Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez adamson » poniedziałek, 18 maja 2015, 15:44

O folii dodam od siebie... jest marnej jakości i tyle. Pierwsza ,fabryczna odpadła/ odkleiła się po tygodniu, a druga ma masakryczne rysy.

Wysłane z mojego Turbo_mini_F1
Avatar użytkownika
adamson
AKTYWNY
 
Posty: 310
Dołączył(a): sobota, 11 stycznia 2014, 12:56
Pochwały: 10

Doogee Turbo Mini F1 – aneks do recenzji

Postprzez kinta » środa, 22 lipca 2015, 18:43

Czołem
Chwilę to trwało, ale w końcu się doczekałem :)

Partycje w tym telefonie zostały scalone!

Dzięki niezawodnym użytkownikom z XDA udało się scalić partycje w tym telefonie i teraz dla użytkownika dostępne jest trochę ponad 5 GB pamięci wewnętrznej.
I to jest bardzo dobra wiadomość. Dzięki temu, tak jak się spodziewałem telefon dostał ogromnego przyśpieszenia i teraz już, z mojego punktu widzenia, zrobił się z niego bardzo dobry telefon.
Oczywiście, jak to w życiu bywa, nie ma nic za darmo. Po scaleniu partycji przestaje nam działać OTA (choć do tej pory była tylko jedna drobna aktualizacja, a na Lolipopa w tym telefonie bym nie liczył) no i w przypadku naprawy gwarancyjnej, musimy wrócić do oryginalnych ustawień, czyli trzeba przeflashować telefon. Ja swój kupiłem w Chinach, więc z uprawnień gwarancyjnych w Polsce raczej nie skorzystam :) wiec jestem MEGA zadowolony. Ale Ci którzy kupili telefon w Polsce, powinni wziąć to pod uwagę.

Jak przywrócę wszystkie aplikacje i ustawienia podzielę się z Wami doświadczeniem, ale już widzę, że ten telefon zostanie już ze mną na dłużej, bo jego zasadnicza wada została wyeliminowana. I jestem pewien, że dzięki temu, telefon będzie się użytkowało o wiele przyjemniej. Oczywiście kartę SD sobie zostawię, w końcu 5GB to nie tak dużo :) Ale na pewno druga partycja zostanie poważnie ograniczona.

Pozdrawiam

Spoiler:
--
kinta
dużo miejsca w chmurze: https://copy.com?r=pvNXbx
Avatar użytkownika
kinta
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 2 lipca 2013, 06:38
Lokalizacja: podkarpackie
Pochwały: 2

Re: Doogee Turbo Mini F1 – mini recenzja

Postprzez kinta » czwartek, 23 lipca 2015, 12:01

Tak ja się spodziewałem, telefon bardzo wyraźnie przyśpieszył. Co prawda ciągle jeszcze nie mam go przywróconego w całości (hehe, z reguły to jest okazja do zrobienia porządków w telefonie i zastanowienia się, czy aby wszystko co w nim było jest niezbędne), ale już widać po syntetycznym teście AntuTu, że telefon praktycznie wrócił do tego, co przyszło z fabryki :)
Co prawda nie uzyskałem takiego wyniku jak zaraz po zakupie, ale bardzo niewiele mu brakuje a aplikacji przywróconych już sporo (1,5 GB w sumie, czyli więcej niż wcześniej dostępne było na wszystkie aplikacje). Myślę, że związane to jest z tym, że do prawidłowego działania potrzebna jest druga partycja w telefonie, i jej wielkość ma wpływ na wydajność. Po scaleniu ta druga partycja to niespełna 3 MB i być może tu jest przyczyna - pewnie warto by zostawić ciut więcej, choć to prośba do programistów z XDA - ale nie narzekam, bo ogólne odczucia z pracy z tym telefonem zmieniły się na duży plus.
Tutaj macie link do nowego testu AntuTu. http://postimg.org/gallery/1kzf5dwb0/
--
kinta
dużo miejsca w chmurze: https://copy.com?r=pvNXbx
Avatar użytkownika
kinta
 
Posty: 75
Dołączył(a): wtorek, 2 lipca 2013, 06:38
Lokalizacja: podkarpackie
Pochwały: 2


Powrót do Recenzje, testy i opinie użytkowników telefonów z Chin



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

  • Reklama